9 marca 2017

Kłamstwo nie staje się prawdą, tylko dlatego że wierzy w nie więcej osób



M I N E R W A   M C G O N A G A L L 
4.05.1939  -  Z A K O N   F E N I K S A  -  ANIMAG -  N A U C Z Y C I E L

Świat nigdy nie miał usłyszeć o Minerwie McGonagall. Była jedynie kolejną dziewczynką, której nie w głowie było potulne siedzenie w kącie. Dziewczynką, której działania wyprzedzały myśli dokładnie o trzy kroki. Głośna, uparta i irytująco nieznośna. Czas nigdy nie obchodził się zbyt łaskawie z tymi cechami, które mogły zaburzać pewien porządek. Przypadek Minerwy nie różnił się o tysięcy jej podobnych, lecz choć z biegiem lat nauczyła się panować nad emocjami, planować i zachowywać trzeźwość myślenia wszędzie tam, gdzie inni wpadali w panikę, iskra dziecięcej zawziętości w dalszym ciągu tliła się głęboko w jej sercu. Wszystko to sprowadzało się w ostateczności do kilku nudnych, prostych twierdzeń i stanu permanentnego wkurwienia, gdy do jej rąk trafiało kolejne wydanie Proroka Codziennego, gnijącego od przelewającej się w nim fali okrucieństwa i odrażających mordów. Mogłaby tkwić w obrębie murów bezpiecznego zamku, naiwnie licząc na to, że bezpiecznym pozostanie już do końca. Zaszyć się jak spłoszony szczur, któremu cudem udało się schronić w jednym z cuchnących kanałów. Po prostu pójść na łatwiznę. Mogłaby zrobić to wszystko, a potem nienawidzić siebie już do końca swoich dni, brzydząc się każdym podjętym działaniem, wypowiedzianym słowem i przypadkowym ujrzeniem własnego oblicza w lustrze. Nie istniało bowiem dla niej nic bardziej uwłaczającego od tchórzostwa, które kładło cień na wszelkie dotychczasowe dokonania.
Więc uparcie pakuje się wszędzie tam, gdzie uda jej się dostać, walcząc o rzeczy, którym wiele osób nie poświęca należytej uwagi. Chowa strach i wątpliwości głęboko w sobie, by nigdy nie wydostały się spod maski zimnej pewności. Pewności co do słuszności idei, o które walczyła, środków, które podejmowała i celu, który sobie wyznaczyła.
Być może w pierwotnym założeniu, świat rzeczywiście nigdy nie miał usłyszeć o Minerwie McGonagall. Od jakiegoś czasu pierwotne założenia można było jednak posłać w diabły.

Eva Green i Oscar Wilde. Wywiad.
Cześć. 

4 komentarze:

  1. [Przyznam się bez bicia, że wyczekiwałam pojawienia się Minerwy. :D Teraz, gdy już jest, muszę ją porwać na wątek. Zapraszam do Daphne, na pewno panny znają się jeszcze z Hogwartu, skoro Daphne jest tylko o rok starsza... :3]

    Daphne / Dorcas

    OdpowiedzUsuń
  2. [Dzień dobry! Wkurzona Minerwa to moja zdecydowanie ulubiona Minerwa, dzięki za uświadomienie mi tego faktu przy pomocy swojej kreacji tej postaci :D A że dodatkowo jest równolatką Alastora, najpewniej z nim właśnie dogada się najlepiej, chyba że któryś z moich panów bardziej wpadnie ci w oko, to również z chęcią przyjmą wątek ;)]

    Alastor / Frank / Ted

    OdpowiedzUsuń
  3. [Powiedz mi jeszcze, w jakich latach to było. Daphne dopiero od 2 lat jest na obecnym stanowisku, wcześniej bawiła się w aurorowanie. A takie fakty nam się przydadzą do sklecenia zgrabnej historii ich relacji. :D]

    Daphne

    OdpowiedzUsuń
  4. [ Cześć, stworzyłaś bardzo oryginalny obraz Minerwy! W dodatku ten przepiękny wizerunek, który dopełnia całość <3 Ogólnie bardzo lubię tą postać i cieszę się, że ktoś ponownie zechciał tchnąć w nią życie :) Z przyjemnością pokombinowałabym trochę nad jakimś wątkiem, jeśli masz wenę i ochotę. Mam nadzieję, że Ty i Twoja Minerwa zostaniecie z nami na dłużej, bawcie się dobrze! ]

    Emmeline Vance

    OdpowiedzUsuń